Mieszkam już w Tokio osiem miesięcy i ostatnio, przy
okazji wycieczki na jeden z tarasów widokowych, uświadomiłam
sobie, że zaraz po przeprowadzce i rozpoczęciu nowego bloga nie przedstawiłam
Wam tego miasta. Tak ogólnie, całościowo, bo w kawałkach cały czas o nim piszę.
Niby każdy coś wie o Tokio, niby można sobie sprawdzić w Wikipedii, ale mimo
wszystko chciałabym napisać co nieco o stolicy Japonii i przy okazji rozprawić
się z mitem betonowej pustyni i braku zieleni :)
21 stycznia 2020
17 grudnia 2019
Kolory jesieni cz. 2
Tym razem tokijska jesień codzienna, zauważona przy
okazji gdzieś na mieście.
Część zdjęć zrobiłam w mojej okolicy w drodze na zakupy,
a część podczas krótkiego spaceru po parku Shiba (Shiba kōen, 芝公園), a raczej po jego obrzeżach, dla zabicia czasu, kiedy załatwiałam japońskie prawo jazdy.
14 grudnia 2019
Kolory jesieni cz. 1
Tokijska jesień mieni się czerwienią i żółcią, ognistym koralem i złotem. Na ogół japońską jesień wyobrażamy sobie w czerwieniach klonów, ale w Tokio rośnie bardzo dużo miłorzębów, które jesienią stają się złociste, więc czerwień nie przeważa.
19 listopada 2019
27 września 2019
Dwór Hatoyama
W środku miasta, otoczony bujną zielenią stoi Dwór
Hatoyama (Hatoyama Hall). Jak to w Tokio, także tutaj zabudowa wokół jest gęsta, a z
pobliskiego wysokiego apartamentowca można zaglądać do ogrodu i w okna pewnie
też, ale obecnie rezydencja jest niezamieszkała, więc z pewnością nikt się nie przejmuje
ewentualnymi podglądaczami.
12 września 2019
Małe rybki i szaszłyczki z kurczaka
Wpadłam w otchłań codzienności i nie daję rady się z niej
wydostać ;-)
Prawie nie zaglądam na zaprzyjaźnione blogi, a na moim od
ostatniego wpisu minął już miesiąc. Oj, niedobrze.
05 sierpnia 2019
Lato, lato wszędzie...
...że zacytuję Formację Nieżywych Schabuff :)
Pora deszczowa w Tokio oficjalnie skończyła się 29 lipca, ale już kilka dni wcześniej rozpoczęły się upały. A teraz panują niemalże tropiki - od samego rana słupek rtęci nie spada poniżej 30 stopni, a w ciągu dnia temperatury dochodzą do 35-36. I oczywiście bardzo wysoka wilgotność. Bez klimatyzacji ani rusz.
Pora deszczowa w Tokio oficjalnie skończyła się 29 lipca, ale już kilka dni wcześniej rozpoczęły się upały. A teraz panują niemalże tropiki - od samego rana słupek rtęci nie spada poniżej 30 stopni, a w ciągu dnia temperatury dochodzą do 35-36. I oczywiście bardzo wysoka wilgotność. Bez klimatyzacji ani rusz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)